Zdjęcia

Gdy Kysa pojawiła się w naszym domu, natychmiast stała się moją ulubioną modelką. Sama niestety nie przepada za pozowaniem i jeżeli tylko nie jest za bardzo zaspana, zwykle po paru zdjęciach ostentacyjnie zaszywa się w jakiś ciemny kąt, przedkładając święty spokój ponad karierę kociej fotomodelki.

Patrząc na fotografie, można by pomyśleć, że Kysa spędza życie na spaniu albo co najmniej leniwym wylegiwaniu się to tu to tam. Na leżeniu i spaniu Kysa spędza tylko ok. 90% doby, ale do fotografowania szalejącego po mieszkaniu kota brakuje mi refleksu :-)

Zdecydowanie więcej możliwości dają spacery - tutaj jednak pomieszanie ciekawości ze strachem sprawia, że Kysa nie porusza się zbyt szybko... na szczęście!

do góry strony